wtorek , 29 listopad 2022

Recenzje gier

Single Button Games Collection – recenzja

W dobie wszechobecnych smartfonów i powszechnego dostępu do sieci bezprzewodowej młode pokolenia coraz częściej sięgają po gry, w których jedynym zadaniem jest odpowiednio częste naciskanie palcem ekranu dotykowego wyświetlacza. Ta forma rozrywki okazuje się mieć również wielu zwolenników w światku miłośników klimatów retro, czego efektem jest wydawnictwo o nazwie Single Button Games Collection. Jest to zestaw pięciu gier na Commodore 64, w których wymaga się od gracza tylko i wyłącznie naciskania przycisku fire.

Czytaj dalej »

TRAZ – Power Of Green! – recenzja

Kontynuacji znanych i cenionych gier nigdy za wiele! Taka idea być może przyświecała twórcom nowej części jednej z adaptacji słynnego Arkanoida. TRAZ, bo o nim mowa, doczekał się w przeszłości kilku kolejnych odsłon, spośród których jedną z nich w 2005 roku zaprezentowała grupa Tropyx. Tym razem nowe plansze wydała 19 kwietnia 2013 r. formacja Komoda Team wraz z siódmym wydaniem magazynu Komoda. Kultowa gra otrzymała rozszerzoną nazwę „Power Of Green!”.

Czytaj dalej »

H.E.R.O. II Preview – krótka recenzja

Za sprawą niemieckiej formacji Excess 22 maja 2017 r. ukazał się preview kontynuacji legendarnej gry H.E.R.O. Trzeba przyznać, że jest to miły prezent dla wszystkich miłośników tego rodzaju produkcji. Za nową szatę graficzną odpowiada niejaki Retrofan, który trzeba przyznać – stanął na wysokości zadania.

Czytaj dalej »

Recenzja gry Dog

Nasze ukochane czworonogi mają to do siebie, że lubią często pozostawiać po sobie „pamiątki” w najmniej oczekiwanym miejscu. Obowiązek sprzątania po swoim pupilu spada na jego właściciela. A co w przypadku, gdy na naszą posiadłość wkradnie się bezpański piesek i pozostawi po sobie kupę? Będzie on z pewnością ścigany przez gospodarza aż do upadłego. I właśnie taki scenariusz posiada gra o tytule „Dog”, wydana przez Vanję Utne 1 października 2016 r. na platformę Commodore 64.

Czytaj dalej »

Your Father’s Nightmare [recenzja]

„Be quick, prudent, and prepared for whatever might happen” – tym sloganem wita nas Kemoiz, autor pierwszej w swojej karierze gry na platformę Commodore 64. „Your Father’s Nightmare” to jednoplanszowa labiryntówka, która swoim klimatem pozwoli nam na chwilę przenieść się w lata osiemdziesiąte.

Czytaj dalej »

Bruce Lee II [recenzja]

W 1984 roku na rynku gier ukazała się gra autorstwa Rona J. Portiera (kod) i Kelly Daya (grafika) o tytule „Bruce Lee”. Tytułowy bohater miał w niej za zadanie przemierzać szereg komnat tajemniczej wieży, zbierać zawieszone lampiony, by na samym końcu pokonać w szybkim starciu Czarodzieja Ognia (Fire Wizard). 19 lat później powstała pecetowska kontynuacja przygód Bruce’a Lee, za którą odpowiedzialny jest Bruno R. Marcos. Port na platformę Commodore 64 wykonał …

Czytaj dalej »

Break 64 [recenzja]

Niespełna 40 lat po premierze Breakout, pewien koder z Włoch postanowił wydać własną wersję gry, w której należy zbijać mur z klocków za pomocą piłki odbijającej się od paletki. Wszystko na to wskazuje, że moda na tego rodzaju interaktywną rozrywkę nie minęła. I bardzo dobrze. Break 64 kontynuuje tradycję Breakouta, aczkolwiek w kilku detalach daleko jej do doskonałości.

Czytaj dalej »

FlaschBier [recenzja gry]

30 lat temu fikcyjna postać z niemieckich komiksów o imieniu Werner pojawiła się na platformie Commodore 64 w grze zatytułowanej FlaschBier. Stworzył ją Peiselulli – człowiek, który stał się bardziej rozpoznawalny na scenie C64 stosunkowo późno (kilka lat temu) po wydaniu szeregu świetnych produkcji na platformę DTV. Być może do dnia dzisiejszego niewiele osób wie, że autor FlaschBiera miał swój udział również m.in. w takich demach, jak Comaland czy Coma Light 13.

Czytaj dalej »

Jak przejść Arkanoida bez trainera?

Granie w gry na Commodore 64 bez tzw. „trainera” (nieśmiertelności) jest w przypadku wielu klasycznych tytułów nie lada wyzwaniem. Przyzwyczajeni do możliwości rywalizacji w klimatach „unlimited lives”, wielu z nas z pewnością zapomniało, do czego tak naprawdę miały służyć crackerskie „dopalacze”. Do trenowania.

Czytaj dalej »