piątek , 7 październik 2022

Odszedł Arman Behdad a.k.a. Intensity…

Jak to możliwe? Wciąż nie mogę uwierzyć, że nie ma już go wśród nas… Arman był jednym z najlepszych kompozytorów muzyki na Commodore 64. Próbował także swoich sił w profesjonalnej muzyce chilloutowej (http://www.myspace.com/abehdad) i zaczął także tworzyć świetne sety z tego typu muzyką.

Z jego twórczością spotkałem się w 1999 roku i od razu wręcz oszalałem na jej punkcie, czego dowodem było wykorzystanie jednego zaka w intrze do jednej z moich produkcji na C64. Dwa lata później poznaliśmy się na IRC-u. Zgodnie z deklaracjami Armana, byłem wówczas jedynym fanem jego twórczości (!). Podarował mi zaka, który wykorzystałem w kolejnej produkcji grupy Tropyx. Przez lata od czasu do czasu rozmawialiśmy w sieci, aż w końcu w 2010 roku stanęliśmy przed sobą oko w oko. To było niezapomniane spotkanie. Pierwsze i ostatnie… ;(

Spoczywaj w pokoju mistrzu, będę za Tobą tęsknił….